|
|
2007-03-16
Zaskoczony tata...
|
Moi kochani - wyobraźcie sobie że znudziło mi się wieczne leżenie na podłodze, łóżeczku zresztą wszędzie było nudno. Mama zabrała mnie do babci do Bytomia i tam złapałem niezły klimat - zacząłem powoli dreptać - ale numer!!! Taty nie wiedziałem przez tydzień i gdy do nas przyjechał w sobotę postanowiłem mu pokazać co potrafię, ale był czad. Nie mógł uwierzyć że jego Leoś jest już taki drepczący koleś - hihi. Tata był zszokowany - mam nadzieję że częściej będę go zaskakiwał.
Pa |
|
Komentarzy:
0
|
|
2007-02-12
I wszystko się zaczęło ...
|
Hej wszystkim,
W dniu 21 lipca 2006 w szpitalu CZMP w Łodzi rozpocząłem swoją drogę - oczywiście głownie dzięki wieeeeeeeelkiemu wysiłkowi mojej super mamy. Po prawie 9 miesięcach laby w pełnym wód ocenie wypłynąłem na nieznany ląd. Jak każdy mały bąbel przywitałem wszystkich zgromadzonych gromkim wszaskiem:))) dałem trochę czadu (hihi) i od razu zająłem 1 miejsce na podium w zawodach na największego krzykacza na oddziale - nie jest to wygranie 11 baniek w totka ale oby więcej sukcesów w życiu:))))
 |
|
Komentarzy:
0
|